Aktualizacja włosów – maj

Witajcie! Dziś aktualizacja moich włosów od czasu jak zaczęłam o nie bardziej dbać. Wciąż są czasem splątane, nie chcą się układać, brak im blasku, ale pomimo iż byłam u fryzjera na pasemkach (chciałam pozbyć się tych strasznych dziwnych ciemnych włosów) to: nie wypadają mi bardziej niż powinny, nie są bardziej niż zawsze przesuszone (na skalpie wręcz wciąż szybko się przetłuszczają) – no chyba że mają zły dzień.

Jak widać kolor mi się zmienił:) O dziwo, nawet fryzjerka była nieco zaskoczona, ładnie się pasemka rozjaśniły – są bardzo drobne i lepiej je widać z bliska. Razem przypominają mi nieco mój stary naturalny kolor, zanim zaczęły rudzieć w słońcu. Z przodu są dłuższe – to wciąż mój bob z poprzedniego roku. Wyrównam je kiedy długość z tyłu będzie mnie zadowalać ;) na razie poszło tylko z długości niecały centymetr. Jak widać mam mnóstwo odstających włosków – to zawsze była moja zmora. No i wywijające się końce – nie ważne czy użyję suszarki czy dam im naturalnie wyschnąć zawsze się tak wykręcają, nawet kiedy były dłuższe (wtedy tylko inaczej) – nie katuję jednak ich prostownicą, czasem używam po prostu okrągłej szczotki, jednak i tak na ogól nie chcą mnie słuchać. A prostownicy używam już teraz naprawdę od święta. 1 maja użyłam jej pierwszy raz od…chyba od gwiazdki.

Olejuję je obecnie tak ze trzy dni w tygodniu, choć mam zamiar codziennie – raz oliwą z oliwek (bo jest w domu) a raz oliwką Babydream. Nakładam im maskę raz w tygodniu (na razie Elseve), ale zamierzam ze dwa albo trzy razy na tydzień, aby je odżywić tym bardziej że idzie lato. Myję codziennie, bo źle się czuję idąc do pracy we włosach z dnia poprzedniego. odpuszczam tylko na weekendy kiedy nigdzie nie wychodzę, no chyba że mam zjazd. Obecnie myję je w: Szampon Piwny z Barwy, szampony Cien (aloes i zioła oraz papaya i brzoskwinia). Nakładam odżywkę jasnoróżową z Isany. Przed suszeniem pryskam je odżywką b/s z Radical albo z Isany (na zniszczone włosy), a w końcówki wcieram od niedawna serum z Biowaxu. W piątek kupiłam w okazyjnej cenie jedwab z Biosilku, więc i jego będę wcierać – na zmianę z serum. Po dwutygodniowej przerwie znów zaczynam wcierać Radical w skórę głowy – o dziwo nadal go mam, choć już końcówkę. Nie zauważyłam jakiegoś dużego przyrostu, choć może z jeden centymetr więcej urosły. Kupiłam sobie nasiona kozieradki i kiedy skończy mi się Radical zrobię mała przerwę i zacznę wcierać kozieradkę, wcześniej mierząc jakieś pasmo kontrolne, żeby po miesiącu mieć porównanie.

P.S. U siebie w mieście nie mogę kupić Babydream fur Mama – mamy 2 Rossmanny i nie ma go w żadnym :( Musiałam zadowolić się tą oliwką dla dzieci, na początek. Później kupię jakiś inny, może jak doradziła mi CuKinia olej arganowy.

Pozdrawiam! :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.