Aktualizacja włosów (czerwiec 2013)

Witajcie!

Sesja zaliczona pozytywnie xD Jak u was? Wakacje pełną parą? Czy tylko w połowie? – bo druga połowa to praca? Najważniejsze, żeby było ciepło :)

Lekko opóźniona aktualizacja włosów z czerwca :) Aktualizacja z maja [klik]

A teraz obecne zdjęcia:

Są dłuższe. Nie jakoś spektakularnie, ale ja to zauważam, zwłaszcza po grzywce, która jeszcze niedawno była równo z brodą, a teraz o około 1cm jest dłuższa. Muszę znów stosować wcierki, to może zaczną rosnąć jeszcze szybciej :)

Jak widać na zdjęciach te z przodu są znacznie dłuższe, ale na razie żal mi ich obcinać, zwłaszcza, że z tyłu nie są jeszcze tak długie jak bym chciała. A że w sierpniu idę na wesele i będę mieć chyba jakiegoś dobierańca i loczki (bo lubię takie fryzurki) to na razie je zapuszczam. I dbam bardziej, oczywiście! :)

Co udało mi się osiągnąć w tym miesiącu?

Są bardziej miękkie i sprężyste. Nie rozdwajają już się aż tak dramatycznie jak kiedyś, choć odstają na wszystkie strony :/

Olejowałam je częściej – 4 do nawet 5 dni w tygodniu i zauważyłam, że daje to już efekty. Nie od razu, ale stopniowo widzę różnicę.

Wciąż brak im pięknego blasku, ale może kiedyś się uda :)

Jakie kosmetyki do włosów używałam?

Szampony: Barwa żurawinowa (2-3 razy w tyg.), Barwa piwna (chyba ze 2 razy), Facelle, Isana (biało-różowa), kilka razy żele pod prysznic, które akurat były pod ręką

Odżywki d/s: Isana (pomarańczowa), Dove (Intense Repair)

Odżywki b/s: Isana (pomarańczowa), woda+gliceryna (od dwóch tygodni), serum z Biovaxu (A+E) na końce, jedwab CHI, Joanna (Argan Oil – na końce – od dwóch tygodniu) – wszystko na zmianę, aby za bardzo nie przyzwyczajać włosów

Maski: Elseve (Total Repair), Biovax (keratyna+jedwab) (2 razy), domowe

Oleje: oliwa z oliwek, Babydream, Alterra (migdały&papaya), rycynowy – na ogół mieszam

 

Co zamierzam zrobić w lipcu:

- olejować, olejować i jeszcze raz olejować

- wcierka – użyję tej z kozieradki, muszę ją tylko zaparzyć;)

- oduczyć się całkowicie tarcia włosów! (robię postępy, ale czasem się zapomnę – głupi nawyk!)

- częściej nakładać maski – myję włosy rano i to jest problem, bo nie mam aż tylu czasu, żeby je długo trzymać

- częściej stosować płukanki

Aktualizacja włosów – maj

Witajcie! Dziś aktualizacja moich włosów od czasu jak zaczęłam o nie bardziej dbać. Wciąż są czasem splątane, nie chcą się układać, brak im blasku, ale pomimo iż byłam u fryzjera na pasemkach (chciałam pozbyć się tych strasznych dziwnych ciemnych włosów) to: nie wypadają mi bardziej niż powinny, nie są bardziej niż zawsze przesuszone (na skalpie wręcz wciąż szybko się przetłuszczają) – no chyba że mają zły dzień.

Jak widać kolor mi się zmienił:) O dziwo, nawet fryzjerka była nieco zaskoczona, ładnie się pasemka rozjaśniły – są bardzo drobne i lepiej je widać z bliska. Razem przypominają mi nieco mój stary naturalny kolor, zanim zaczęły rudzieć w słońcu. Z przodu są dłuższe – to wciąż mój bob z poprzedniego roku. Wyrównam je kiedy długość z tyłu będzie mnie zadowalać ;) na razie poszło tylko z długości niecały centymetr. Jak widać mam mnóstwo odstających włosków – to zawsze była moja zmora. No i wywijające się końce – nie ważne czy użyję suszarki czy dam im naturalnie wyschnąć zawsze się tak wykręcają, nawet kiedy były dłuższe (wtedy tylko inaczej) – nie katuję jednak ich prostownicą, czasem używam po prostu okrągłej szczotki, jednak i tak na ogól nie chcą mnie słuchać. A prostownicy używam już teraz naprawdę od święta. 1 maja użyłam jej pierwszy raz od…chyba od gwiazdki.

Olejuję je obecnie tak ze trzy dni w tygodniu, choć mam zamiar codziennie – raz oliwą z oliwek (bo jest w domu) a raz oliwką Babydream. Nakładam im maskę raz w tygodniu (na razie Elseve), ale zamierzam ze dwa albo trzy razy na tydzień, aby je odżywić tym bardziej że idzie lato. Myję codziennie, bo źle się czuję idąc do pracy we włosach z dnia poprzedniego. odpuszczam tylko na weekendy kiedy nigdzie nie wychodzę, no chyba że mam zjazd. Obecnie myję je w: Szampon Piwny z Barwy, szampony Cien (aloes i zioła oraz papaya i brzoskwinia). Nakładam odżywkę jasnoróżową z Isany. Przed suszeniem pryskam je odżywką b/s z Radical albo z Isany (na zniszczone włosy), a w końcówki wcieram od niedawna serum z Biowaxu. W piątek kupiłam w okazyjnej cenie jedwab z Biosilku, więc i jego będę wcierać – na zmianę z serum. Po dwutygodniowej przerwie znów zaczynam wcierać Radical w skórę głowy – o dziwo nadal go mam, choć już końcówkę. Nie zauważyłam jakiegoś dużego przyrostu, choć może z jeden centymetr więcej urosły. Kupiłam sobie nasiona kozieradki i kiedy skończy mi się Radical zrobię mała przerwę i zacznę wcierać kozieradkę, wcześniej mierząc jakieś pasmo kontrolne, żeby po miesiącu mieć porównanie.

P.S. U siebie w mieście nie mogę kupić Babydream fur Mama – mamy 2 Rossmanny i nie ma go w żadnym :( Musiałam zadowolić się tą oliwką dla dzieci, na początek. Później kupię jakiś inny, może jak doradziła mi CuKinia olej arganowy.

Pozdrawiam! :)