Recenzja „Szamponu Piwnego” firmy Barwa

Witam!

Dziś recenzja szamponu piwnego z Barwy. Stosuję go od dwóch tygodni.

Źródło zdjęcia: www.wizaz.pl

Wygodna buteleczka. Plastikowa – więc jak upadnie, to nic się z nią nie stanie ;) naklejki mocno się trzymają – plus im za to xD A i otwiera się wygodnie, wystarczy kciuk i już.

Jest wydajny, jak napisałam wyżej, stosuję go od dwóch tygodni i to niemal codziennie a szamponu ubyło bardzo mało.

Co do zapachu – ja tu nie czuje piwa ;) natomiast dziwnie kojarzy mi się z szamponem Familijnym ^_-

Jak podaje etykietka – nie ma w nim silikonów. Co jak zauważyłam dla moich włosów nie jest zbyt dobre – ciężej się rozczesują i nie są takie miękkie w dotyku, ale…jeśli umyję włosy w Barwie i następnie oczywiście użyję odżywki (jakiejkolwiek) włosy są miękkie, bardziej błyszczące i lepiej się układają, choć do fantastycznych włosów jeszcze mi brakuje ;) Ale powoli zaczynają się odradzać xD

Skład (wg. etykiety producenta)Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, Cocoamide DEA, PED-75 Lanolin, Sodium Chloride, Cocoamidopropylamine Oxide, Faex-Extract, Panthenol, Linoleic Acid, Linolenic Acid, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Bioflavonoids, Biotin, Pyridoxine HCl, Polsorbate 20, Propylene Glycol, Alcohol denat., Citric Acid, Parfum, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Hexyl Cinnamal, Cl 15985, Cl 42090.

I oczywiście nikt tego nie rozumie. najbardziej oczywista jest „aqua”, bo oznacza oczywiście wodę. SLS to siarczan sodowolauretowy (->layrolosiarczan sodu). Sodium Chloride to oczywiście chlorek sodu. Mamy tutaj także m.in.: tlenek kokoamidopropyloaminy, pantenol, kwas linolowy, kwas linolenowy, octan tokoferylu, palmitynian retinylu, bioflawonoidy, biotyna, chlorowodorek pirydoksyny, glikol propylenowy, alkohol, kwas cytrynowy, perfumy i in. Tak naprawdę znam znaczenie tylko kilku – z lekcji chemii, które były dawno dawno temu ;P

Polecam ten szampon do oczyszczania włosów, choć oczywiście dobrze później nałożyć odżywkę d/s lub maskę.

 

Niebawem: recenzja szamponów z Cien (aloesowego z ziołami oraz papaya i grejfrut) oraz aktualizacja moich włosów (a troszkę na głowie mi się zmieniło).

Mam nadzieję, że miło minął wam weekend. Od teraz będę częściej pisała notki :) Do usłyszenia